16:20:00

Domowe sposoby na blizny - pasta 4-składnikowa

Domowe sposoby na blizny - pasta 4-składnikowa
Domowe sposoby na blizny to proste triki, które możesz zrobić samodzielnie w domu by rozjaśnić bliznę to oprzeniu, trądziku, chorobie... Takie domowe sposoby nie sprawią, że blizna zniknie, ale na pewno będzie jaśniejsza i mnie widoczna.

Ten przepis znalazłam na stronie: https://styletips101.com

Wypróbowałam i potwierdzam - ta 4-składnikowa pasta może pomóc rozjaśnić bliznę każdego rodzaju. A co pomoże ją zaleczyć? Moim zdaniem kolagen. Ja robiłam to tak:

myłam skórę
nakładałam pastę na skórę
robiłam masaż tą pastą
potem zostawiałam ją jeszcze na kilka minut, aby mogła zadziałać
zmywałam wacikiem pastę

Po kilkunastu minutach przerwy nakładałam kolagen silver. Kolagen silver stosuję od dawna, na różne dolegliwości skórne, że tak powiem. Ba blizny i bliznowce, rozstępy i zmarszczki. Na mnie działa super. Uwielbiam jego galaretkowatą konsystencję, która nałożona na skórę super ją ściąga, normalnie czuć jak działa na skórę! 
Ale dobra, teraz przejdźmy do konkretów. Podaję przepis na pastę na blizny.

Domowe sposoby na blizny - pasta 4-składnikowa




Wymieszaj w równych proporcjach:

miód
świeżo wyciśnięty sok z cytryny
mieloną gałkę muszkatołową
sproszkowany cynamon

Wszystkie składniki ja mieszam po łyżeczce. Łyżeczka miodu, łyżeczka cynamonu itd. Taka pasta wystarcza mi na jedną średnią bliznę. Jeśli pasty zostanie więcej wkładam ją do lodówki i wykorzystuję następnego dnia.

Spróbujcie tego przepisu! Jest naprawdę super! :)

19:51:00

Ocet chrzanowy na blizny po trądziku?

Ocet chrzanowy na blizny po trądziku?
Hejka!

Dziś będzie o bliznach po trądziku.

Czytałam ostatnio na kliku stronach o occie chrzanowym, który ponoć bardzo dobrze się sprawdza na tego typu blizny. Czy próbowałam? Szczerze powiem, że jeszcze nie, ale mój ocet chrzanowy już się "robi" i gdy będzie gotowy zastosuję go na swoje blizny.

Ocet chrzanowy na blizny po trądziku



Przepisów jest kilka, jak poszukacie dobrze w internecie to się przekonacie :)

Niektórzy piszą, że trzeba obrać korzeń chrzanu i zetrzeć na tarce po czym zalać octem. Inni, że wystarczy chrzan pokroić na plastry.

Ja to robię tak: obieram korzeń chrzanu, potem siekam chrzan na drobne kawałeczki (nie lubię ścierania na tarce, bo strasznie drażni mi oczy!), przekładam do słoika, zalewam octem i odstawiam na 10 dni. Mój pierwszy słoik stoi już 4 dni. Gdy minie te 10 dni, odcedzę ten specyfik i będę przecierać twarz powstałą miksturą.

W internecie podają, że takie przemywanie twarzy tym octem chrzanowym dwa razy dziennie po tygodniu już daje efekty. Jestem tego bardzo ciekawa, bo stosowałam już różne specyfiki i żaden tak szybko nie działał. Nawet kolagen dawał efekty dopiero po miesiącu, a jest ponoć najlepszy na blizny i wcale nie jest tani!

Cóż - zobaczymy! :)

Dam znać jeśli faktycznie będą jakieś spektakularne efekty.

Powiedzcie co o takim occie myślicie?

Stosowaliście?

08:44:00

Trzy naturalne domowe sposoby na blizny jakich nie znałaś!

Trzy naturalne domowe sposoby na blizny jakich nie znałaś!
Hejka!

Dziś chciałam wam podać trzy domowe sposoby na blizny. Jak wiecie walczę w tym temacie już dość długo, z różnym skutkiem... Z moich obserwacji wynika, że na każdego działa co innego. Na jednych będzie najlepiej działał kolagen, inni usuną blizny kwasem glikolowym, jeszcze inni masując się olejkami. 

Kochani! Nie ma co się ograniczać do jednej metody! Przecież każdy z nas na inną skórę i inną zdolność do regeneracji. Nie chciałabym, by ktoś mi zarzucił, że polecam tylko drogie sposoby na blizny dlatego dziś będzie coś dla tych co nie chcą wydawać dużo kasy na przykład na kolagen (który nota bene jak na razie jest numerem jeden wg mnie jeśli chodzi o usuwanie świeżych blizn i wybielanie starych).

Dziś trzy domowe sposoby na blizny, o których wyczytałam ostatnio na TEJ stronie. Polecam przeczytać cały artykuł jeśli ktoś zna na tyle angielski, by sobie to przetłumaczyć, pozostałym wytłumaczę ja :)

Trzy domowe sposoby na blizny



1. Okłady z geranium

Wiecie co to jest geranium? Geranium to taki kwiatek doniczkowy (nawet mam go w domu, ale hoduję go w zupełnie innym celu), który ma niesamowicie silny zapach. Zapach ten zawdzięcza olejkom eterycznym, które doskonale działają szczególnie w okresie przeziębienia i grypy. Gdy macie katar lub zapchany nos, gdy wam się zaczyna przeziębienie wystarczy zerwać listek geranium i wąchać, wąchać, wąchać! Na mnie działa rewelacyjnie! Początki kataru znikają niemal od razu i bardzo szybko udrożnia się nos. Zresztą o geranium przeczytacie więcej na blogu Niezłe Ziółko, ja się w tym temacie nie będę rozwodzić.



Geranium na blizny ma działać wybielająco i naprawczo. Listek geranium kroimy na drobne kawałki, by puścił sok i tym właśnie sokiem smarujemy bliznę. Możemy też robić okłady z geranium na blizny. Ile czasu trze czekać na efekty? Nie wiem, ale przypuszczam, że jak w to zwykle w takich domowych sposobach bywa dość długo - także bądźcie cierpliwi.

2. Masaże miodem Manuka

Miód Manuka ma bardzo dużą zawartość witaminy C, właściwości przeciwbakteryje, przyspiesza regenerację tkanek i zmniejsza stany zapalne. Warto miód manuka także jeść, nie usunie to coprawda blizn, ale na pewno wzmocni waszą odporność! :)


3. Wcierka z  gotu koli

"Gotu kola czyli wąkrota azjatycka znana jest od tysiącleci i powszechnie stosowana w medycynie ajurwedyjskiej (Indie) oraz w tradycyjnej medycynie chińskiej. Coraz powszechniejsza również w Europie. Można ją stosować wewnętrznie i zewnętrznie (do okładów, nacierań). 
Wąkrotka azjatycka posiada wiele cennych właściwości. Ma działanie bakterio- i grzybobójcze oraz antywirusowe i przeciwzapalne. Przyspiesza regenerację tkanek i zwiększa ogólną odporność organizmu. Z tego względu powinna być stosowana pomocniczo w zwalczaniu chorób zakaźnych i nowotworowych. 
Wąkrotka zawiera cenną substancję, zwaną "witaminą X", która jest uważana za stymulant długowieczności. Wąkrotka regeneruje tkanki mózgu i układ nerwowy, opóźnia i nawet cofa starzenie się komórek nerwowych, poprawiając pamięć i koncentrację. 
Wąkrotka działa uspokajająco i antystresowo, zmniejsza nadciśnienie." [Źródło].

To piszą o wąkrocie, a wcierka powinna być regularnie wykonywana, najlepiej kilka razy dziennie. Można sobie kupić gotu kolę w kapsułkach, w formie płynnej nalewki albo tu wersja dla leniwych - kupić sobie już gotowy zabieg z gotu kolą (centella) i robić sobie okłady jak w SPA! ;) Czyli smarujemy bliznę, owijamy folią i czekamy na efekty. Dla zrobienia wam ochoty do takiego zabiegu powiem tylko jeszcze, że ja sobie takie okłady z gotu coli robię na rozstępy i cellulit i jestem bardzo zadowolona, bo skóra po zabiegu jest cudowna! ;)

http://naturica.pl/kolagen-cellulit-rozstepy1000g

00:16:00

Maska z olejem kokosowym na blizny - zrób to sam!

Maska z olejem kokosowym na blizny - zrób to sam!
Hejka!
Przeczytałam ostatnio na stronie Gurbackiej (http://gurbacka.pl) o maseczce z olejem kokosowym, która usuwa blizny, przebarwienia, rozstępy. 
Pomyślałam sobie, że podam wam dzisiaj ten przepis bo warto!
Maska nie kosztuje dużo (tyle że trzeba mieć w domu olej kokosowy, ja zawsze mam bo codziennie używam), można ją zrobić samodzielnie w domu i jest bardzo fajna.



Dwa razy już ją robiłam i jestem zadowolona, bo skóra po niej jest miła w dotyku, nawilżona, zdaje się, że odżywiona i to mi bardzo odpowiada. Czy taka maska jest w stanie usuwać powstałe już blizny?

Powiem wam, że nie sądzę, że u każdego jest to możliwe, ale u niektórych myślę, że nie będzie to cudem jeśli po kilku zastosowaniach blizny znikną.

Wszystko zależy od kilku czynników.

Po pierwsze od wieku - jak wiadomo im  młodszy człowiek tym więcej kolagenu produkuje skóra i tym lepiej goją się rany, znikają blizny.

Po drugie - bardzo ważne jest też jaką mamy skórę, niektórzy mają skórą, która goi się błyskawicznie, jest dobrze odżywiona, nawilżona, wypielęgnowana. U takich osób blizny goją się szybko i nie zostaje po nich nawet ślad.

Po trzecie twoje blizny zależą też od diety i odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli dobrze, zdrowo się odżywiasz, dostarczasz organizmowi odpowiednich witamin i minerałów skóra będzie lepiej reagować i szybciej się goić.

Co do kosmetyków to chyba sami wiecie - jeśli oszczędzacie na tym, nie oczekujcie super efektów. Ja już od dawna stosuję tylko sprawdzone kosmetyki, drogie - to fakt - ale jestem świadoma tego, że krem za 20 zł nie jest w stanie nic dobrego dać mojej skórze. Czasami warto zainwestować w coś z wyższej półki, bez konserwantów, barwników, SLS, bez uczuleń!

Polecam przyjrzeć się bliżej kolagenowi, jest niezastąpiony w pielęgnacji skóry każdego rodzaju. O tym jak kolagen potrafi poradzić sobie ze strupem, a potem z blizną po tym strupie pisałam już kiedyś, dla przypomnienia link TUTAJ.

Ale dobra, miało być o oleju kokosowym!

Oto przepis z w.w. strony.

Maseczka na blizny i  rozstępy, pomaga też rozjaśnić skórę




1 łyżka oleju kokosowego 
2 łyżeczki naturalnego miodu
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1/4 łyżeczki kurkumy


Wszystkie składniki wystarczy ze sobą dokładnie wymieszać i nałożyć na twarz na 20 minut. Po tym czasie zdjąć maskę i przetrzeć twarz ręcznikiem. Mieszanka ma działać antybakteryjnie, antyseptycznie, przeciwzapalnie. Wszystkie składniki zostały tak dobrane, by delikatnie złuszczać naskórek ale go nie podrażniać. 
Pani Gurbacka zapewnia, że jeśli będziemy stosować regularnie tą maskę mamy szansę na poprawę skóry, wybielenie blizn, a może nawet i pozbycie się ich.

A co w tej masce jest najważniejsze?

Moim zdaniem jest to olej kokosowy, to dzięki niemu nawilżymy i odżywimy skórę. Chociaż pozostałe składniki też nie są bez znaczenia, to jednak olej jest tutaj najważniejszy.

Ja kupuje olej kokosowy w Sklepie Naturica. Lubię robić tam zakupy, bo wysyłają szybko, bo mają tanio, zresztą już się przyzwyczaiłam.

Kiedyś kupowałam olej kokosowy w Biedronce, taki spożywczy i normalnie sobie na nim smażyłam, a jak trzeba było to używałam go na skórę. No i było fajnie... ale... kokosowy olej spożywczy to jednak trochę inna bajka. Dlatego jeśli na początek musicie sprawdzić olej kokosowy to kupcie sobie taki za 10 zeta w Biedrze, bardzo fajnie się na nim smaży, możecie też nim wysmarować sobie twarz, a nawet całe ciało. Jednak jeśli chcecie profesjonalnego oleju kokosowego to już kupujcie w sklepach z kosmetykami :)


07:52:00

Leczenie srebrem, czyli eliksir Dr. Słonia

Leczenie srebrem, czyli eliksir Dr. Słonia
Chciałam wam dzisiaj powiedzieć o nowym, hmmm kosmetyku? W sumie nie wiem jak to nazwać, może bardziej specyfiku na blizny.
Przeczytałam o tym na stronie sklepu internetowego i niesamowicie mnie to zainteresowało. Ten specyfik nazywa się Eliksir dr. Słonia. Zresztą, poczytajcie sami:

CZYM JEST „Eliksir dr Słonia”?




Zwykłym na pozór pojemnikiem z lekko pieniącą się wodą, aplikowaną w aerozolu. Płyn ten zawiera jednak zastosowaną po raz pierwszy w dziejach ingrediencję srebra i tlenu w nie znanym dotąd chemii połączeniu. Nie będzie to kosmetyk codziennego użytku, ale będzie to produkt, który stanie w apteczce każdego domu. Właściwości bakteriobójcze srebra są znane i uznane. Kilkukrotne raptem pryśnięcie zawartością Eliksiru będzie hamować dosłownie w ciągu kilku godzin rozwój wielu, bardzo wielu stanów chorobowych skóry. Włącznie z takimi, na jakie nie ma skutecznych leków. 


- zatrzymuje w zarodku procesy budowania się wrzodów, czyraków, egzem i mnóstwa innych patologicznych zmian skórnych, których przyczyną są bakterie 
- zalecza, bądź leczy nawet tak trudne dolegliwości jak grzybice narządów płciowych 
- przyspiesza niebywale procesy gojenia się ran, urazów, także pozabiegowych, blizn
- skutecznie znosi objawy wybranych chorób nieuleczalnych, np. niektórych odmian łuszczycy.


CO MÓWI O SWOIM ELIKSIRZE SAM DR KRZYSZTOF SŁOŃ?


„… W 2014 roku powróciłem do moich dawnych zainteresowań srebrem i jego cennymi własnościami bakterio- i grzybobójczymi (…) Jako chemik-pasjonat szukam sposobów, jak coś ulepszyć na tym świecie, najlepiej poprzez znalezienie innych, nowych koneksji chemicznych dla pierwiastków i związków (…) 
Znany jest fakt, że większość katalitycznych reakcji utleniania prowadzi się w przemyśle chemicznym właśnie na katalizatorach srebrowych. Srebro ma niezwykłą zdolność absorbowania tlenu na swojej powierzchni. Przy dużym zagęszczeniu tlenu na powierzchni srebra, wszystkie reakcje utleniania zachodzą łatwo i wydajnie. 
Jeśli srebro podzielić na małe cząstki, rzędu 5 nanometrów, otrzymujemy niewyobrażalnie dużą powierzchnię jego powłoki, na której chętnie absorbuje się tlen. 
I tu zobaczyłem swoją rolę. Połączyłem te dwie substancje o wielkim potencjale, te dwa pierwiastki o zdolnościach bakterio-, grzybo- i wirusobójczych: tlen i rozdrobnione srebro, w jeden preparat o imponującej mocy. Jednakże nie w procesie utleniania, lecz wykorzystując fantastyczne zjawisko adsorpcji chemicznej zwane także chemisorpcją. Moja metoda zgłoszona została w tych dniach właśnie do ochrony patentowej, więc mogę już uchylić rąbka tajemnicy, który i tak osobom posiadającym wiedzę chemiczną prawdopodobnie nie zaimponuje. 
W metodzie tej srebro jest adsorbentem, zaś tlen adsorbatem. Entalpię chemisorpcji w tej reakcji cechują znaczne różnice od wartości typowych dla adsorpcji tlenu na metalach. Także na srebrze. Nie jest to również proces egzotermiczny… Reszta, to aż do ogłoszenia decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej – tajemnica. (…)Rzecz cała już po jej wymyśleniu wydaje się bardzo prosta. Trzeba było jednak połączyć dwa dosyć odległe fakty – katalizę chemiczną i działanie bakteriobójcze samego srebra, aby otrzymać preparat wyjątkowo skuteczny, a przy tym całkowicie wolny od szkodliwych działań ubocznych. Cóż bowiem mogłoby w moim preparacie szkodzić, czy powodować jakiekolwiek skutki uboczne? Woda lub tlen? Nawet srebra jest w nim w istocie tyle co nic. Raptem 50 ppm. 

Dodatkową zaletą Eliksiru jest imponująca szybkość działania. Bywa, że już po pierwszej aplikacji mamy rozwiązany problem skórny. Jakim cudem i kiedy w ogóle tak się może zdarzyć? Warunkiem zniszczenia szkodliwego drobnoustroju jest dotarcie srebra do wnętrza komórki. Wrzody otorbione np. pod dziąsłami zębów są dla srebra niedostępne. Tlen zaabsorbowany na powierzchni srebra, otwiera dostęp do wnętrza komórki drobnoustroju i tam wspólnie ze srebrem niszczy mitochondrium. 
Eliksir ten badany był w pracowniach mikrobiologicznych. Ze względu na efektywność biobójczą nieporównywalną z innymi preparatami na bazie srebra, badania były powtarzane dwu- lub trzykrotnie z inicjatywy własnej osób, które badały substancję i nie mogły uwierzyć w tak dużą jej skuteczność. 

Badania prowadzono w odniesieniu do pięciu rodzajów „popularnych” bakterii i dwóch rodzajów grzybów. We wszystkich przypadkach wyniki były identyczne, zniszczonych zostało 100% kolonii bakterii i grzybów. Szklane szalki, na których wyhodowano te bakterie były całkowicie wolne od mikroorganizmów /jest dokumentacja fotograficzna tego/ (…)” [Źródło: Sklep Naturica]

Wywiad z Dr. Słoniem na temat jego wynalazku:



Jak tego eliksiru się używa?

Sposób używania:

Łagodny i bezpieczny w stosowaniu. Produkt przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Polecany do pielęgnacji całego ciała i nie tylko.. 

Eliksir dedykowany wszędzie tam, gdzie jest jakiekolwiek ognisko bakteryjne do zniszczenia. 

Wygodny do stosowania aerozol. Wyjątkowe, unikalne działanie pieniącej się wody.
Spryskać Eliksirem podrażnioną skórę i pozostawić do wyschnięcia. W razie potrzeby zabieg powtórzyć kilka razy na dzień.

Nie wiem jeszcze jak ten eliksir działa na blizny, ale wydaje mi się, że warto go wypróbować, szczególnie, że jak widać ma bardzo szerokie spektrum zastosowania.

00:27:00

Jak usunęłam bliznę po trądziku w niespełna miesiąc

Jak usunęłam bliznę po trądziku w niespełna miesiąc
Hej!
Chciałam wam dzisiaj opowiedzieć moją historię o bliźnie po trądziku. Chciałabym by ta historia była dla was przestrogą ;)

Jakieś 2 miesiące temu wyskoczył mi na samym czubku nosa pryszcz. Wkurzyło mnie to niemiłosiernie, bo oczywiście pryszcz wyskoczył mi w najmniej oczekiwanym momencie tuż przed ważnym spotkaniem. Nie wiem w ogóle jak to możliwe żeby w moim wieku wyskakiwały pryszcze, okres dojrzewania mam już dawno za sobą, ale trudno, stało się. Na początku go ignorowałam. Pudrowałam jak tylko się dało, mocno nad sobą panowałam, żeby przypadkiem mnie nie skusiło, by go wycisnąć (takie historie dobrze znam i wiem jak się kończą). Pryszcz jednak był mocno upierdliwy. Najpierw był podskórną gulą, wiecie taką której ni to ruszyć, ni to wycisnąć, ni to zapudrować. Po tygodniu gula zaczęła rosnąć i czułam, że zbiera się w niej jakiś płyn. W końcu wywaliło mi kuźwa roga na samym czubku nosa jak nosorożcowi jakiemuś! I wtedy miarka się przebrała! Nerwy mi puściły i gdy tylko zobaczyłam biały czubek postanowiłam z tym skończyć. DOŚĆ! - pomyślałam. Wycisnę dziada, zdezynfekuje i będzie po krzyku.

Nie chcecie wiedzieć jakie uczucia towarzyszyły wyciskaniu :(

Ból niemiłosierny (w końcu pryszcz pojawił się w bardzo delikatnym miejscu), zgrzytanie zębami, krew, pot i łzy. Ale udało się! Wycisnęłam dziada, przetarłam spirytusem i zadowolona poszłam spać. Tylko jedno nie dawało mi spokoju... powinien z tego pryszcza wyjść biały zaskórnik, albo chociaż jakaś ropka czy coś, a tu nic, polało się tylko trochę białego przezroczystego płynu i tyle. 

Już myślałam, że historia na tym się zakończyła, ale okazało się, że to był dopiero początek.

Wstaję następnego dnia, patrzę w lustro i co widzę?


Czerwonego strupa. No nic, pomyślałam sobie, że kilka dni będę go smarować maścią witaminową i jakoś zejdzie...

DUPA!


Z każdym dniem było coraz gorzej. Strup ślimaczył się, to schodził, to robił się od nowa. I ani myślał znikać. Czego ja nie próbowałam... peelingi, masaże, natłuszczanie, nawet do kosmetyczki poszłam po radę. I wszystko DUPA! DUPA! DUPA!
Miałam na samym czubku nosa masakrę i tyle.

Już miałam się poddać. Już powoli zaczęłam się przyzwyczajać do myśli, że będę po prostu musiała nauczyć się żyć z takim nosem, gdy przypomniało mi się, że przecież jest jeszcze jeden sposób na usunięcie tego paskudztwa z nosa - kolagen!
Przecież to co mi się zrobiło na nosie, ta zaogniona rana to nic innego jak blizna!
A blizny zwalcza się najlepiej kolagenem :)

Jak pomyślałam tak zrobiłam. Zaczęłam smarować nos kolagenem. Oto krok po kroku etapy leczenia.

Po tygodniu stosowania. Blizna zaczęła się wyciszać, wygładzać. Jednak nadal był na niej widoczny strup.


Po dwóch tygodniach blizna ładnie się wygładziła, kolor zaczął przygasać -z różowego na lekko brązowy - niczym pieg.



Na tym etapie leczenie się zatrzymało. Nie byłam do końca zadowolona, myślałam, że blizna zniknie całkowicie, ale i tak nos wyglądał o niebo lepiej niż wcześniej. Nadal smarowałam skórę kolagenem ale nie widziałam mimo tego poprawy. Zresztą kolagen przestał się już tak dobrze wchłaniać. I wtedy na ratunek ruszyła moja kosmetyczka. Poszłam do niej zrobić pazurki i przy okazji opowiedziałam o swoim nosie i o tym jak pomógł mi kolagen. Nie ukrywała zdziwienia, a ja byłam dumna, że sobie tak dobrze poradziłam sama. Co poradziła mi moja kosmetyczka? Poradziła zrobić zabieg z kwasem migdałowym. Powiedziała, że powinnam dobrze teraz złuszczyć wierzchnią warstwę naskórka, by kolagen mógł lepiej się wchłaniać. Posłuchałam jej i trzy dni po zabiegu mój nos wyglądał tak jakby nigdy nic mu się nie stało:


Jaki morał z tej opowiastki?

Moi drodzy, po pierwsze - NIGDY ale to przenigdy nie wyciskajcie krost! To ZAKAZANE! Żeby was nigdy rączki nie zaświerzbiły tak jak mnie, bo sobie narobicie tylko kłopotu. Ja już dzisiaj wiem, że nigdy nie ruszę już żadnej krosty, a jak mi się jakaś przydarzy to pójdę do kosmetyczki niech coś z tym zrobi.

A po drugie - naprawdę warto mieć w domu kolagen. Kolagen pomoże wam w wielu przypadkach:

- gdy przerwiecie ciągłość skóry i rana nie chce się goić
- gdy zrobi nam się blizna
- gdy chcecie wyrównać koloryt skóry
- gdy chcecie się pozbyć rozstępów
- gdy macie trądzik i skóra bardzo brzydko wygląda
- gdy chcecie się pozbyć zmarszczek i cieni pod oczami

Słyszałam nawet, że kolagen można stosować na rany pooperacyjne żeby się ładniej goiły.

A oto mój wybawca:


Kolagen natywny pure, więcej info na jego temat tutaj -> SKLEP NATURICA.

Taki kolagen nie jest tani, ale za to bardzo wydajny. Ma pompeczkę z małą dziurką, dzięki czemu można dozować ilość kolagenu:


Już niewielka ilość wystarczy na aplikacje kolagenu na całą twarz. Powiem wam, że wręcz nie można go nakładać dużo, bo się skorupa zrobi i tylko się zmarnuje kolagen. 
Ja wyciskam tyle i wystarcza mi to na całą twarz:



No nic. Będę kończyć. Trzymajcie się! I pamiętacie - nie wyciskać pryszczy! ;)

Aha jeszcze wam powiem jedno. Ja kupuje ten kolagen w Sklepie Naturica LINK TUTAJ bo mają szybką przesyłkę i bonusy dla stałych klientów. Polecam wam zrobić tam zakupy i zapisać się na ich FP, rozdają tam bonusy i kody rabatowe, czasami kosmetyki - także naprawdę się opłaca :)

00:27:00

Blizna pooperacyjna na głowie - czy można ją usunąć?

Blizna pooperacyjna na głowie - czy można ją usunąć?


Niedawno jeden z czytelników zapytał mnie o swoją bliznę pooperacyjną na głowie, czy można ją usunąć? Właściwie odpowiedź moja mogłaby być krótka - raczej nie. Niestety takiej blizny ( i nie tylko takiej, ale i każdej innej) trudno będzie nam się pozbyć. Blizna to mechaniczne uszkodzenie skóry, a nasza skóra jeśli nie jesteśmy niemowlakiem nie potrafi się na tyle zregenerować, by całkowicie pokryć bliznę. 

To ta pierwsza - niezbyt dobra wiadomość.
Druga jest o niebo lepsza - bliznę, właściwie każdą da się porządnie zredukować, wybielić i ja znam na to niezawodne sposoby!
Czytaj dalej, a opowiem ci o nich :)

Aby pozbyć się blizny mamy trzy możliwości:


- zabieg chirurgiczny
- zabieg laserowy
- domowe sposoby

Nie będę ukrywać, że najbardziej polecam domowe sposoby bo są najmniej inwazyjne, a równie skuteczne chociaż na ich skuteczność niekiedy trzeba długo czekać. Jednak jeśli będziemy konsekwentnie dążyć do celu jestem pewna, że nam się uda - zresztą przedstawię na to dowody :)


Jakie domowe sposoby na blizny polecam?


Zaczęłabym do tego, że warto przyjmować witaminę C w każdej niemal postaci, bo to ona wspiera odnowę i regenerację komórek, bierze udział w produkcji kolagenu, który odpowiada za regenerację komórek. Także pilnujmy tego by w kremach, balsamach, maściach była witamina C.

Do codziennej pielęgnacji skóry używajmy kosmetyków z witaminą E i retinoidami.

Warto także używać łusek cebuli do masażu blizny. Gdy obierzemy i przekroimy cebulę, to między jej warstwami znajduje się taka błonka. Nie wyrzucajmy jej. Warto codziennie rano i wieczorem masować bliznę plasterkiem cebuli, a wspomnianą wyżej błonkę nakładać na bliznę niczym opatrunek. Cebula świetnie wspomaga skórę w leczeniu.

No i kolagen - moim zdaniem jest niezastąpiony w leczeniu wszelkiego rodzaju blizn. Kolagenem leczy się blizny po oparzeniach, operacjach, trądziku. Zresztą zobaczcie sami, co potrafi kolagen:



Dlatego jeśli komuś bardzo zależy to oprócz tych metod, które wymieniłam powyżej będzie stosował ten główny, najważniejszy sposób - kolagen.

Kolagen Naturalny stosowany na blizny rozjaśnia je, zmiękcza i wygładza przerośniętą tkankę blizn. Korzystnie wpływa na strukturę włókien kolagenowych, co sprzyja odbudowie prawidłowej struktury skóry.  

Dlaczego kolagen naturalny, a nie kosmetyki z dodatkiem kolagenu?

Kolagen jest drogi, a kosmetyki z dodatkiem kolagenu nie kosztują fortuny. I tutaj już właściwie mamy gotową odpowiedź. Kupując kolagen płacisz za kolagen, kupując kosmetyki kolagenowe (z dodatkiem kolagenu) płacisz jedynie za namiastkę kolagenu. Nic nie znacząca namiastkę. 
W większości preparatów kolagenowych na blizny znajdziesz hydrolizowany kolagen, niepełnowartościowy! W reklamach o tym nie wspomną... Podobnie na opakowaniu wyczytasz prawdopodobnie tylko nic nie mówiące "collagen"...

Kolagen hydrolizowany to inaczej żelatyna. Powstaje w wyniku termicznego zniszczenia wiązań sieciujących oraz wiązań peptydowych białek kolagenowych. Ponieważ przy jego wytwarzaniu nie trzeba uważać na delikatną strukturę kolagenu, poddawany jest on wstępnej obróbce przez działanie silnych kwasów lub zasad tak więc warunki pozyskiwania hydrolizatu są znacznie drastyczniejsze i umożliwiają wykorzystanie szerszej gamy surowców zawierających kolagen, w tym kości. Ze względu na duża ilość taniego surowca hydrolizat kolagenu jest najtańszym spośród pochodnych białek kolagenowych. Chętnie wykorzystuje się go w tańszych kosmetykach jako zamiennik natywnego białka kolagenowego, niestety niepełnowartościowy.


Kolagen Naturalny, zawarty w kosmetykach Colway, powstaje w wyniku bardzo delikatnego procesu i składa się zaledwie z kilku komponentów, wśród których niemalże 90% składników białkowych stanowią natywne białka kolagenowe. Działanie natywnych białek kolagenowych jest nieporównywalnie szersze oraz silniejsze niż popularnych na rynku zastępników takich wspomniane hydrolizaty o nikłej sile działania.

Ja kolagen zawsze mam u siebie w kosmetyczce, wiecie dlaczego?


Bo pomaga na blizny, bo szybciej goi rany, bo leczy oparzenia... a dzisiaj nigdy nie wiadomo co nam się przydarzy. Ostatnio wylałam sobie na rękę gorącą kawę i gdybym nie miała kolagenu pewnie miałabym bąble, a tak skończyło się na szybkim, bezbolesnym leczeniu.

Skąd wiem o kolagenie?


Nie myślcie sobie, że jestem taka zajebista, że sama go odkryłam! Niestety tak nie jest. Wyczytałam o nim na stronie o rozstępach dla kobiet w ciąży. Zresztą gdy w ciąży byłam dzięki tej stronie uniknęłam rozstępów, ale to już oddzielna historia. Pozwolę sobie nie zaśmiecać nią tego bloga, a jedynie wrzucę kilka zdjęć jak kolagen rozjaśnia stare rozstępy, które zresztą też są bliznami:

http://rozstep.blogspot.com/search/label/kolagen

Gdzie kupić kolagen?

Ja kupuję w Sklepie Naturica bo jest najtaniej. Link do sklepu tutaj --> KLIK.

Mam nadzieję, że czujesz się przepełniony wiedzą Drogi Czytelniku. W razie jakbyś miał jeszcze do mnie jakieś pytania - pisz :)

08:55:00

10 skutecznych sposobów na blizny po trądziku

10 skutecznych sposobów na blizny po trądziku
Blizny są częścią naturalnego procesu gojenia się skóry. Powstają w miejscu przerwania jej ciągłości. Niestety blizny, szczególnie te na twarzy są szpecące. Blizny na twarzy najczęściej są bliznami po trądziku. Jak się ich pozbyć? Znam na to 10 sposobów. Chcesz je poznać i ty? Czytaj dalej! :)



1. Aloes

A właściwie żel z aloesu jest doskonałym remedium na wszelkiego rodzaju blizny. Kiedyś aloes był bardzo popularną rośliną doniczkową i w każdej chwili można było uciąć kawałek liścia, rozkroić go i użyć żelu z wnętrza aloesowego liścia wprost na skórę. Dziś niestety mało kto hoduje aloes w doniczce, ale na szczęście można kupić w każdej aptece żel aloesowy, który działa bardzo podobnie.

2. Cytryna

Cytryna, a właściwie sok z cytryny jest także świetnym środkiem na blizny. Cytryna zawiera kwasy AHA, które mają właściwości silnie złuszczające. Jeśli masz blizny albo przebarwienia, których chcesz się pozbyć ukruj plasterek cytryny i smaruj nim skórę. Tylko uważaj, bo cytryna wbrew pozorom użyta w nadmiarze może podrażnić skórę. Jeśli będziesz regularnie masować się cytryną to naprawdę będziesz zdziwiony z efektu, można rozjaśnić skórę nawet o kilka odcieni, że już o wygładzeniu blizn po trądziku nie wspomnę.

3. Kozieradka

Przyjęło się, że kozieradka jest genialnym sposobem na włosy. To prawda, ale nie tylko. Właściwości kozieradki doskonale sprawdzają się także w leczeniu blizn potrądzikowych. Jak używać kozieradki? Wsyp do garnuszka łyżkę nasion kozieradki, zalej wodą i gotuj na małym ogniu przez około 10 minut. Po odcedzeniu nasion będziesz mieć doskonały tonik do twarzy, którym warto przemywać skórę przynajmniej raz dziennie.

4. Miód

Miód, miodek, miodzio. Nie wiem czy zauważyliście, że maseczki domowe są w większości na bazie miodu? To dlatego, że miód jest genialnym sposobem na poprawienie wyglądu skóry. Rób sobie raz w tygodniu maseczkę na bazie miodu albo nakładaj miód na twarz i ciesz się piękną skórą.
Podaję przepis na przykładową maseczkę miodową:
Ćwiartkę umytego, obranego i startego na tarce jabłka zmieszać z 2 łyżkami miodu i paroma kroplami soku z cytryny. Cytryna i jabłko zawierają odżywcze i rozświetlające kwasy AHA, które jak wspomniałam wcześniej mają właściwości złuszczające.

5. Witamina E

Wiecie, że usuwanie blizn można uskuteczniać także od środka? Warto łykać suplementy diety, witaminy wspomagające regenerację skóry. Jedną z takich witamin dobrze działających na skórę jest witamina E. Witaminę E możecie przyjmować w kapsułkach, ale możecie też rozkroić kapsułkę i wmasować jej zawartość w skórę. Witamina E jest w postaci olejku więc będzie jednocześnie bardzo fajnie nawilżać.

6. Lód

Masaż kostkami lodu to świetny sposób by pobudzić krążenie i poprawić wygląd skóry. Masowanie skóry lodem odmładza, wygładza skórę, a także zmniejsza pory. Spróbujcie! To chyba najtańszy i najprostszy sposób na piękną, gładką skórę. Oczywiście samo masowanie skóry lodem nie usunie zmarszczek, ale masowanie skóry tuż przed zrobieniem maseczki albo peelingu złuszczającego... świetna sprawa! :)

7. Peeling

Właściwie każdego rodzaju peeling jest wskazany. Ważne jednak by nie był to peeling gruboziarnisty, bo taki może podrażnić skórę i nadmiernie ją wysuszyć. Jeśli stawiasz na peelingi gotowe to użyj peelingu enzymatycznego. Jeśli wolisz zrobić swój domowy peeling wymieszaj cukier brązowy z olejem kokosowym albo fusy z kawy z olejkiem arganowym.

http://naturica.pl/olej-arganowy10ml


8. Masaż


Masujesz czasem skórę na twarzy? Jeśli jeszcze tego nie robiłeś to polecam! Warto  masować twarz nie tylko, by usunąć blizny. Masaż twarzy pobudza regenerację skóry, odmładza, poprawia ukrwienie. Same korzyści z takiego zabiegu. Kobiety mają łatwiej, bo chcąc czy nie chcąc i tak każdego ranka masują twarz nakładając na nią kremy i fluidy. Także panowie bierzcie z nas przykład! Niekoniecznie musicie się od razu malować, ale poranny masażyk na przebudzenie... świetna sprawa! :)

9. Olejki

Skoro już mowa o masażu to od razu powiem wam czym najlepiej się masować. OLEJKI OCZYWIŚCIE! :)
Olejek z drzewa herbacianego, olejek lawendowy, migdałowy. 

http://naturica.pl/olej-migdaly30ml


10. Kolagen

Na koniec zostawiłam najlepsze. Nie ma nic co przebiłoby kolagen naturalny w walce z bliznami i nie tylko! 



http://naturica.pl/kolagen-silver-50ml


Kolagen sprzyja odbudowie włókien kolagenowych, co czyni go kosmoceutykiem o bardzo szerokim spektrum oddziaływania. Kolagen Naturalny likwiduje objawy starzenia się skóry: zmiany naczyniowe takie jak rozszerzone naczynka, “pajączki”, nadmierne rumieńce, trądzik różowaty i pospolity, zaczerwienienia oraz wszelkiego rodzaju zmiany pigmentowe: przebarwienia, piegi, plamy posłoneczne i starcze.

Stosując preparat skóra jest jędrniejsza, bardziej elastyczna, zmniejszają się rozszerzone pory, zmarszczki czy też blizny zostają wygładzone. Skuteczny w zabiegach rewitalizujących cerę dojrzałą, w nieinwazyjnym liftingu twarzy, po zabiegach chirurgii plastycznej. Można go stosować również po oczyszczeniu mechanicznym cery, po opalaniu, solarium i jako podkład pod maseczki i makijaż.

22:18:00

10 szybkich rad na blizny po oparzeniach

10 szybkich rad na blizny po oparzeniach
Dziś chciałam wam podać moich 10 najlepszych rad na blizny po oparzeniach. To bardzo ważne by znać jak najwięcej naturalnych i skutecznych rzecz jasna sposobów. Dlaczego? Oparzenia zdarzają się przecież nagle, niespodziewanie! Dlatego trzeba działać szybko. Jeśli wiesz wcześniej co robić, nie tracisz czasu w momencie oparzenia na szukanie pomocy, po prostu działasz. A niestety z oparzeniami jest tak, że jak nie zadziałasz natychmiast to skóra będzie się dłużej goiła, albo co gorsza powstaną blizny, których będzie się ciężko pozbyć.

10 szybkich rad na blizny po oparzeniach

Zanim zrobi nam się blizna, na początku jest oparzenie. Pamiętaj, że bardzo ważna jest twoja szybkość działania, im szybciej zareagujesz tym większe prawdopodobieństwo, że po oparzeniu nie zostanie ani śladu. Czytaj moje rady i postaraj się zapamiętać chociaż jedna z nich ;)

1. Aloes

Jeśli masz w domu aloes to wyciśnij żel z liścia i przykładaj na ranę. Skóra będzie się szybciej goiła, żel chłodzi, zmniejsza ból, nawilża skórę i chroni przed bakteriami. Aloes należy przykładać 2-3 razy dziennie. Jeśli nie masz na oknie aloesu możesz też kupić gotowy żel w aptece. Działa bardzo podobnie.

2. Rumianek

To stary sposób, ale działający jak najbardziej. Na zranione, poparzone miejsce przykładaj gazik namoczony w herbatce rumiankowej. Jeśli rana jest rozległa zamiast kompresu można zrobić sobie kąpiel w rumianku.

3. Oczar wirginijski

Zrób wyciąg z oczaru, namocz gazę i przykładaj na ranę 3-4 razy dziennie. Dzięki temu będzie się szybciej i ładniej goić.

4. Dziurawiec

To kolejne zioło, które pomoże ci w przypadku oparzeń. Łyżeczkę suszu zalej wrzącą wodą i zaparzaj pod przykryciem 5 minut. Namocz gazę w naparze i rób okłady 2 razy dziennie. Dziurawiec zawiera hipercytynę, substancję wspomagającą gojenie ran i oparzeń.

5. Miód

Słyszałam kiedyś, że na oparzenia bardzo dobrze działa miód. I faktycznie oparzyłam się kiedyś wrzątkiem, posmarowałam to miejsce miodem i skóra szybciej się zagoiła i ni było bąbli! (a zawsze były).

6. Mleko

Słyszeliście kiedyś o tym, by mleko łagodziło oparzenia? Jeśli nie to spróbujcie namoczyć ręcznik w mleku i przyłożyć na ranę. To jeden z lepszych, domowych sposobów na oparzenia.

7. Ogórek czy ziemniak?

Tak naprawdę to nieważne, które z tych warzyw wybierzesz. Zarówno ogórek jak i ziemniak posiadają w sobie związki, które schładzają oparzenia i pomagają zmniejszyć obrzęk.


8. Ocet

To babciowy sposób na oparzenia, ale genialny! Ocet pomaga zmniejszyć ból po oparzeniu, swędzenie i stan zapalny. Namocz papierowy ręcznik namocz w occie i połóż na ranę na tak długo aż ręcznik wyschnie. Powtarzaj tę czynność do 4 razy dziennie.

9. Witamina E

Witamina E ma bardzo duży wpływ na wygląd naszej skóry. Brak tej witaminy sprawia, że skóra traci jędrność, gładkość, nawilżenie. Gdy się oparzymy warto łykać witaminę E i wspomagać się od środka. Można także otworzyć witaminę E i wylać zawartość kapsułki na ranę i wmasować ją aż się wchłonie.

10. Kolagen natywny

Warto mieć go nie tylko w swojej apteczce ale wręcz kosmetyczce. Kolagen genialnie działa na skórę. Likwiduje zmarszczki, nawilża, leczy. Kolagen nakładany na ranę sprawia, że skóra będzie się szybciej goić i nie powstanie na niej blizna.
Więcej o działaniu kolagenu przeczytacie na stronie NATURICA.

Kolagen jest produktem naturalnym i bardzo wydajnym więc wystarczy już jedna kropelka by pokryć dość duży obszar skóry. Ja mam w domu taką buteleczkę, którą używam na codzień (2 razy dziennie smaruję nią twarz, dzięki czemu pozbyłam się już cieni pod oczami i blizn po trądziku) i minęło pół roku, a ja dobiłam dopiero do połowy butelki :)


http://naturica.pl/kolagen-natywny-pure

Fajne są moje sposoby na oparzenia?
Jakie są twoje?

11:08:00

Skuteczny sposób na oparzenia termiczne - opinia ze zdjęciami efektów

Skuteczny sposób na oparzenia termiczne - opinia ze zdjęciami efektów

Dzisiaj autentyczna historia ojca, który w krótkim czasie pomógł oparzonej rączce dziecka wrócić do normy. Przy użyciu aktywnego kolagenu naturalnego firmy Colway



Witam serdecznie

Ja również postanowiłem podzielić się własnym doświadczeniami z Kolagenem Naturalnym na skórze mojego syna. Z produktem tym jestem od samego początku Colway, od 2004 roku i jest to stały element wyposażenia naszej toaletki, ale również apteczki domowej. Stwierdzam, że w miarę upływu lat kolagen Colway jest coraz lepszy.

Tyle, co on pomógł na wszelkiego rodzaju problemy skórne, to nie sposób wyliczyć. Zawsze jakoś jednak umykało dokumentowanie tego na zdjęciach dla niedowiarków. Ostatnio zadałem sobie trudu i zrobiłem zdjęcia po mocnym, bo 2-go stopnia oparzeniu mojego najmłodszego syna - Bruna.

Pewnego zimowego wieczoru Bruno został razem z bratem pod moją opieką i bawiąc się przy rozgrzanym kominku, dotknął i przytrzymał rączkę do szyby która była rozgrzana do ponad 200°C.
Pobierz obrazki
Moja reakcja - zimna woda, pod kranem przez 10 minut , a następnie Kolagen Naturalny. Nie pojechaliśmy na pogotowie ani do chirurga, bo co mogliby nam przepisać... Maść ze sterydami??

Bruno miał wtedy 10 miesięcy i intensywnie raczkował, co nie sprzyjało gojeniu rany.

Pojechaliśmy po trzech dniach do lekarza, aby oczyścił to, co dostało się pod skórę.

Dowiedzieliśmy się od lekarza, ze jesteśmy nieodpowiedzialnymi rodzicami, takie małe dziecko… itd. Powiedzieliśmy mu że używamy Kolagenu Naturalnego, ale nawet nie słuchał. Oczyścił ranę, na czym nam zależało, przepisał rzecz jasna maść ze sterydami, którą oczywiście wyrzuciliśmy do kosza po wyjściu. Naładował nas też "pozytywnie", że wskutek naszej bezmyślności będą blizny i że długo się będzie goić...

A my z żoną konsekwentnie kolagen i kolagen :) Efekty widać na zdjęciach:
Pobierz obrazki
Oczywiście rączka wygoiła się w ciągu tygodnia.
Pobierz obrazki
Dziś nie ma śladu :)
Pobierz obrazki
W każdym domu, kolegom powinien stać na podorędziu, jako produkt pierwszego kontaktu!!!

Pozdrawiam Tomasz 
Cała historia i opinia pochodzi za strony


Copyright © 2016 Blog o bliznach , Blogger